środa, 18 sierpnia 2021

Proszę na Słowo #30 [18.08.2021]

Czytania z dnia wraz z komentarzami >>>

18 sierpnia 2021 - dzień powszedni, rok B, I

Zapraszam na kolejne spotkanie ze Słowem Bożym.

fot. Lars_Nissen, Pixabay 


"Odpowiedziała im oliwka:
<<Czyż mam się wyrzec mojej oliwy,
która służy czci bogów i ludzi,
aby pójść i kołysać się ponad drzewami?>>" (Sdz 9,9)


Zapewne nie jest to interpretacja wpisująca się w najważniejsze przesłanie tego fragmentu, ale mnie trochę zaskoczyła wzmianka o bogach. Wiadomo, że mamy do czynienia z tekstem natchnionym i jego przekaz jest teocentryczny. Jotam w swojej opowieści użył jednak nieco pogańsko brzmiącego określenia (bogów i ludzi), przekazując treści Boże, mówiąc o sprawach w konsekwencji prowadzących do Boga. Skojarzyło mi się to z mitologią i Trylogią Tolkiena, gdzie też mowa jest o postaciach z baśni, a przekaz dzieła jest chrześcijański.

Może Jotam to taki trochę Tolkien dowodzący, że o sprawach Bożych można też skutecznie mówić posługując się dziedziną fantasy?


                    
"[Król] Prosił Ciebie o życie: Ty go obdarzyłeś
długimi dniami na wieki i na zawsze"
(Ps 21(20),5)


Czasami zdarza się, że człowiek prosi Boga choćby o jeszcze kilka dni życia, np. jeśli jest na coś poważnie chory, a Pan Bóg uzdrawia go i/lub obdarowuje tego kogoś wieloma latami życia. Trochę podobnie było z niebawem już błogosławionym ks. Wyszyńskim, który był tak chory, że za cud uważał sprawowanie każdej kolejnej Mszy św., a w konsekwencji przeżył tak wiele lat. A my jako chrześcijanie mamy obietnicę właśnie życia "na wieki i na zawsze".

Czy podejmując np. adopcję duchową dziecka poczętego proszę tylko, żeby ono szczęśliwie się urodziło, czy już idę dalej i proszę, aby też pięknie przeżyło życie i umarło kiedyś z przyczyn naturalnych w opinii świętości?

 

"Oni [robotnicy winnicy] poszli. Wyszedłszy [gospodarz winnicy] ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił [zaprosił do pracy kolejnych pracowników]" (Mt 20,5)

To jeden z tych fragmentów Słowa, które najdobitniej pokazują, jak Bóg jest inny niż ludzie. Logika Boża nie przystaje do naszej. A poza tym powyższy wiersz skojarzył mi się z opisem Męki Pana Jezusa na krzyżu: "Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej" (Łk 23,44). Jezus tam na krzyżu walczył o "robotników", czyli nas wszystkich i z każdą minutą, a w zasadzie nieprzerwanie, nawet dużo częściej niż właściciel winnicy, wychodził do naszych serc i wychodzi do dziś i zaprasza do współpracy z sobą. Potem nastanie czas wypłaty wynagrodzenia. Dobry Łotr był tym, który zarobił wiele rzutem na taśmę...

A my ile wtedy zarobimy?
 

 
 

PS Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.

środa, 11 sierpnia 2021

#41 Kto pomógł Samsonowi w realizacji jego powołania?

W pierwszym odcinku tej serii, poprzez którą w tym roku poszukujemy śladów działania Pana Boga w postaciach drugoplanowych, a właściwie epizodycznych, w Biblii, przyjrzeliśmy się postawie służącej żony Naamana. Odsyłam do tamtego odcinka >>>. Dziś cofamy się do epoki sędziów. Zerknijcie, proszę, do 16. rozdziału Księgi Sędziów.

Samson niszczy świątynię Dagona, fot. wikimedia w domenie publicznej

Czytamy tam m.in. o tym, jak Samson przez uleganie żądzom i lekkomyślność dał się obezwładnić Filistynom i stał się ich niewolnikiem z wyłupionymi oczyma. Złamał ślub nazireatu (szczególnie na skutek obcięcia włosów), co sprawiło, że moc Boża go opuściła.

Czytamy też, jak pewnego razu dostojnicy filistyńscy ucztowali ku czci bożka Dagona. Postanowili na dodatek naigrawać się z oślepionego Samsona. Przyprowadzono go z więzienia i wiele tysięcy ludzi napawało się jego opłakanym widokiem. Wtedy z pomocą przyszedł mały chłopiec, który prowadził dawnego mocarza. "I rzekł Samson do chłopca, który go trzymał za rękę: «Prowadź mnie i pozwól mi dotknąć kolumn, na których stoi dom, abym się o nie oparł»" (Sdz 16,26).

Samson poprosił go, aby ten pomógł mu oprzeć się rękoma o dwie kolumny. Tak też się stało. Już uprzednio Pan sprawił, że włosy Samsona odrosły i tym razem ku trwodze zebranych, na nowo silny Samson naruszył kolumny, a wraz z nimi cały budynek i "tych, których wówczas zabił sam ginąc, było więcej aniżeli tych, których pozabijał w czasie całego swego życia" (Sdz 16,30).

Jakże to piękna opowieść i jakże aktualna w życiu nas ludzi czasów współczesnych! W tej historii ważne jest znaczenie dosłowne: Pan przywrócił swoją łaskę mocarzowi, a ten wymierzył karę poganom, którzy czcili fałszywego bożka. Postawa Samsona objawia się jednak czasami w naszym życiu, gdy chadzamy swoimi drogami i właściwie na własne życzenie pakujemy się w tarapaty. Zdarza się, że człowiek upada tak nisko, że z mocarza ducha staje się pośmiewiskiem i narzędziem w szponach demonów. Co wtedy? Niejednokrotnie Pan wysyła wówczas takiego "małego chłopca", jakąś osobę, okoliczność, szansę - cokolwiek - którą będąc mocarzem człowiek być może gardził jako niewartą uwagi. Okazuje się jednak, że dzięki tej drobnostce człowiek nie tylko staje się znów sobą, wkracza na nowo na drogę swojego powołania, ale dodatkowo staje się jeszcze mocniejszy niż przedtem - wszak na koniec swojego życia Samson zabił więcej Filistynów niż za życia. Nawiązując do słów św. Pawła z Nowego Testamentu (por. 2 Kor 12,9), możemy powiedzieć, że w swojej niemocy Samson stał się jeszcze mocniejszy. Oto jest paradoks Bożej wszechmocy, dla której nieraz największe dno staje się pretekstem do szczególnie intensywnego działania. "Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska" (Rz 5,20).

Na koniec równie ważna sprawa: no dobra, ale koniec końców Samson zginął, więc czy możemy tu mówić o happy endzie? Otóż możemy i to jeszcze możemy tu wyczuć bardzo nieśmiałą aluzję do największego HAPPY ENDU w dziejach! Czy pamiętamy Kto umarł na krzyżu, abyśmy mogli żyć wiecznie? Oczywiście, że tak - to Jezus Chrystus! Samson zginął poniekąd na skutek własnych grzechów, ale wybawił lud od Filistynów. Chrystus żadnego grzechu nie popełnił, ale wziął je na siebie (Jezus grzechem??? >>>) i zmartwychwstał. Samson był tylko człowiekiem, nie żadnym herosem czy Herkulesem i musiał czekać na zmartwychwstanie, które wysłużył dopiero nasz Pan Jezus Chrystus.

Czy my dostrzegamy w naszym życiu takich "małych chłopców", poprzez których Bóg pomaga nam powracać na drogi naszego powołania i chce coś przekazać albo obdarzyć łaską?

Jeśli tylko chcecie wesprzeć rozprzestrzenianie się Bożego Słowa, biblijne rabanowanie, polubcie i polećcie tego bloga innym. Dzięki.



Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.

piątek, 16 lipca 2021

Proszę na Słowo #29 [16.07.2021]

Czytania z dnia wraz z komentarzami >>>

16 lipca 2021 - Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, rok B, I

Zapraszam na spotkanie ze Słowem Bożym. Jest to odcinek szczególny, bo dokładnie rok temu ta seria wystartowała >>>. A tu małe przypomnienie czym ta seria w ogóle jest >>>.

Matka Boża Szkaplerzna w Meksyku, Autorstwa Claire and Richard Stracke - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17459988


"Tak zaś spożywać go (baranka) będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana" (Wj 12,11)

Jak zapewne pamiętamy, w Ewangelii Pan Jezus powiedział do uczniów: "Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy" (Mt 10,10). Lubię sobie te dwa fragmenty zestawiać w całość i wtedy możemy odczytywać, że w Nowym Testamencie Bóg przysposabia człowieka do jeszcze większej ufności, aby jego zależność od rzeczy ziemskich była możliwie najmniejsza.

A na ile ja ufam Bogu i na ile czuję się zależny od Niego?

                    
"Cóż oddam Panu
za wszystko, co mi wyświadczył?" (Ps 116B(115),12)


W kontekście tego fragmentu skojarzyła mi się pieśń na podstawie wiersza Jana Kochanowskiego "Czego chcesz od nas, Panie". To jedna z moich ulubionych. To poniekąd dowód na to, że w życiu chrześcijanina liczy się przede wszystkim miłość i dlaczego akurat ona. Jest tak dlatego, że wszystko co mamy i czym jesteśmy, jest dziełem Boga. Toteż sami z siebie nic nie możemy uczynić (por. J 15,5), ale możemy (również dzięki Bożej łasce) odpowiadać miłością na miłość.

Jak się wyraża moje odpowiadanie na Bożą Miłość?

 

"Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: «Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat»." (Mt 12,1-2)

Ten fragment skojarzył mi się z Lb 20,14-21, gdzie opisano zakaz wydany przez Edomitów, którzy nie chcieli przepuścić przez swoje ziemie swych pobratymców Izraelitów. Hebrajczycy zmierzali z Egiptu do Kanaanu i z powodu zakazu Edomu, musieli spędzić dużo więcej czasu na pustyni idąc okrężną drogą do Ziemi Obiecanej. Izraelici przekonywali, że nie będą korzystać z edomskich winnic, a gdyby ewentualnie napili się edomskiej wody, zapłacą. Nawet i na to nie przystali mieszkańcy Edomu i wystawili przeciw nim zbrojny oddział. Faryzeusze trochę przypominają Edomitów, prawda? Zamiast ułatwić ludziom wejście do Królestwa Niebieskiego jak się im wydawało, ich liczne obostrzenia i przepisy Prawa powodowały coś zgoła odwrotnego - ludzie mieli utrudnione zadanie, bo nie mogli sprostać tak rygorystycznym wymaganiom i często gubili się w ich gąszczu (por. Mt 23,1-12).

A czy nie ma we mnie trochę z takiego faryzeusza, który czasami przypomina psa ogrodnika: sam nie wchodzi do ogrodu i jeszcze innym to utrudnia
 

 
 

PS Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.

środa, 7 lipca 2021

#40 Kto służył żonie Naamana?

Drodzy mili moi! :)

Tak Wam posłodziłem trochę na początek tego 5. (mamy mały jubileusz :) sezonu wakacyjnej serii Pan Bóg na wakacjach. Szukaliśmy już Pana Boga w różnych miejscach na kuli ziemskiej w wymiarze widzialnym, szukaliśmy Go także w sferze duchowej, podążaliśmy ku Niemu za Matką Bożą i wreszcie odkrywaliśmy Go na trudnych kartach Biblii. W tym roku spróbujemy poszukać działania Boga w drugoplanowych, a nawet epizodycznych postaciach Pisma Świętego; prawdopodobnie weźmiemy dwie osoby ze Starego i dwie z Nowego Testamentu. Chciałbym, żeby skłoniło nas to do poszukiwania Pana nie tylko w czymś spektakularnym, ale także w sytuacjach, zdarzeniach i osobach pozornie prozaicznych i niewiele znaczących, choć w zamyśle Bożym są to nieraz potężne katalizatory Jego mocy.

Pieter de Grebber, Elizeusz odmawia przyjęcia darów Naamana, fot. wikimedia w domenie publicznej

Zaczynamy od 5 rozdziału 2 Księgi Królewskiej. Jest tam znane opowiadanie o uzdrowieniu wodza aramejskiego Naamana. Jak zawsze zachęcam Was do lektury tekstu, nad którym w danym tekście się pochylamy. W tym miejscu chciałbym jednak szczególnie zaakcentować postawę służącej żony Naamana; była to dziewczyna porwana przez Aramejczyków z ziemi Izraela. Była kobietą, służącą i to jeszcze cudzoziemką, więc jak na ówczesne standardy osobą niezwykle mało znaczącą. A co zrobił Pan Bóg? To właśnie poprzez nią skierował uwagę rodziny Naamana na proroka Elizeusza, który jak się później okazało, wyprosił u Boga łaskę uzdrowienia wodza z trądu. Może gdyby nie ta młoda Żydówka potężny wódz nie byłby w stanie nigdzie znaleźć ratunku?

W kontekście tego fragmentu miałem jeszcze jedno skojarzenie: Pan Jezus sługa umywający nogi Apostołom a służąca żony Naamana? Nie jest to zapewne jakieś super jednoznaczne i oczywiste porównanie, ale coś w tym jest. Skoro Żydówka służąca w domu Naamana była ważnym ogniwem w dystrybucji Bożej łaski, o ileż więcej łask płynie od samego Syna Bożego, sługi Pańskiego, Boga-Człowieka w jednej osobie.

Czy my dostrzegamy w naszym życiu takie "służące żony Naamana", poprzez które to Bóg nam służy i chce coś przekazać albo obdarzyć łaską?

Jeśli tylko chcecie wesprzeć rozprzestrzenianie się Bożego Słowa, biblijne rabanowanie, polubcie i polećcie tego bloga innym. Dzięki.



Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.

środa, 16 czerwca 2021

Proszę na Słowo #28 [16.06.2021]

Czytania z dnia wraz z komentarzami >>>

16 czerwca 2021 - Dzień powszedni XI tygodnia zwykłego, rok B, I

Zapraszam na spotkanie ze Słowem Bożym z okresu zwykłego.
 
fot. utroja0, Pixabay

"Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie" (2 Kor 9,6)

Myślę, że hojność Boga objawiła się m.in. w stworzonym przez niego wszechświecie, który zdaje się nie mieć granic. Bóg sieje zawsze z maksymalną hojnością, jak ten siewca z przypowieści, naraża się nawet na marnowanie, byle tylko maksymalnie, z pełną nadzieją pokładaną w człowieku, dawać miłość, licząc, że człowiek na miarę swoich możliwość hojnie odpowie swoją miłością.

A jaka jest moja miłość?

                     

"Rozdaje - obdarza ubogich, sprawiedliwość jego będzie trwała zawsze" (Ps 112(111),9)

Taki właśnie jest człowiek, który stara się naśladować Pana w Jego hojności. To "zawsze" jest pełne nadziei i nie kończy się tu na ziemi, ale trwa zawsze, także po śmierci fizycznej.

A czy moje serce stara się naśladować Serce Boga w Jego hojności?

 

"A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie" (Mt 6,4)

To jest sprawdzian dla naszej wiary: czy robię dobre czyny dla siebie i liczę, że tu na ziemi dostanę odpłatę, czy raczej wierzę w Boga i wiem, że prawdziwa nagroda czeka mnie w niebie?
 

 
 

PS Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.



piątek, 21 maja 2021

Proszę na Słowo #27 [21.05.2021]

 

Czytania z dnia wraz z komentarzami >>> 


21 maja 2021 - Dzień powszedni VII tygodnia wielkanocnego albo wspomnienie świętych męczenników Krzysztofa Magallanesa, prezbitera i Towarzyszy,  rok B, I

Zapraszam na spotkanie ze Słowem Bożym z okresu wielkanocnego.

El Greco – Święci Piotr i Paweł, fot. wikimedia w domenie publicznej

"Rzymianie nie mają zwyczaju skazywania kogokolwiek na śmierć, zanim oskarżony nie stanie wobec oskarżycieli i nie będzie miał możności bronienia się przed zarzutami" (Dz 25,16)

Kto jest bardziej sprawiedliwy: pobożni Żydzi czy pogańscy Rzymianie? Zastanawiające jest to, że arcykapłani i starsi chcieli sądzić Pawła bez wyroku, a tymczasem niejaki Festus sprzeciwił się temu powołując się na prawo oskarżonego do obrony. Można by tu rozprawiać o roli prawa rzymskiego w cywilizacji europejskiej itd., ale my skupmy się na jednym i odpowiedzmy sobie szczerze na poniższe pytanie:

Czy uważając się za sprawiedliwego nie jestem bardziej niesprawiedliwy niż ci, którymi może pogardzam jako rzekomo gorszymi ode mnie...?

                     

"Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli. " (Ps 103(102),11)

W świetle dzisiejszej wiedzy astronomicznej możemy jeszcze lepiej zrozumieć głębię tego fragmentu psalmu. Wiemy, jak bardzo, bardzo wysoko znajduje się niebo, które widzimy nad głowami. Nawet słynna misja Felixa Baumgartnera nie była w stanie zbliżyć się w znaczący sposób do nieba, które rozpościera się w przestworzach na niezbadane odległości, o których nawet najlepszym fizykom się nie śniło.

Czy Bóg nie jest samą Miłością, skoro obdarza nas tak niesłychaną łaską?

 

"Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?»" (J 21,15)

Niektórzy z nas, a może nawet wielu, gdy ma coś ważnego do przekazania wyrywa się czym prędzej, żeby przekazać nowinę. A tymczasem Pan Jezus, ustanawiając papiestwo, najpierw spokojnie zjadł z uczniami  posiłek i przeszedł do dalszej ceremonii. Na wszystko w życiu musi być czas - jest czas pracy i odpoczynku, czas aktywności i czas ładowania akumulatorów.
 
A ja? Czy na wszystko mam czas i na wszystko przeznaczam odpowiednią jego ilość?
 

 
 

PS Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.


piątek, 7 maja 2021

#21 Niespodzianka z okazji czwartej rocznicy powstania Biblijnego Rabanu

Kochani!

Po raz czwarty, czyli myśli 4-latka :)



W tamtym roku wpis podsumowujący trzeci rok Biblijnego Rabanu zacząłem tak:

"Pamiętam ten dzień jakby to było dzisiaj. Był 3 maja 2017 r.; dla mnie bardzo trudny czas ze względu na trudne wydarzenie w rodzinie. Wtedy jednak poczułem, że to już czas, że pora założyć bloga. Z tą myślą chodziłem już przynajmniej kilka tygodni, ale marzenie ziściło się dopiero w Uroczystość Matki Bożej Królowej Polski.

Dziś już trochę uśmiecham się na myśl o tym, jak wtedy namiętnie zerkałem do internetu czy już ktoś odwiedził bloga, coś skomentował, zalajkował, zhejtował, itp. Teraz wiem, że nie do końca tak to działa :)

Blogując trzeba się uczyć, że to tak naprawdę nie tyle chodzi o lajki, ale treść i to, co ona wnosi do świata. Oczywiście człowiek jest człowiekiem i potrzebuje docenienia, miłego słowa. Tacy już jesteśmy. I ja też bardzo się cieszę, gdy ktoś napisze coś miłego w komentarzu, zalajkuje, itp. I Bóg zapłać Wam za to! Z drugiej jednak strony staram się to wszystko przekazywać dalej, do Tego, Komu przysługuje w pierwszej kolejności: chodzi o Pana Boga. Przyznam się Wam, że za każdą osobę, która polubi fanpage Biblia i Historia na Facebooku, Twitterze, itp. mówię: <Chwała Panu>. Nie mnie, tylko Jemu. <Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą> (Flp 2,13)".
 
Tak samo brzmiał wstęp do podsumowania z okazji 2. rocznicy.
 
Nadmienię tylko, że do wspomnianego "Chwała Panu", dodaję jeszcze "i Maryi", zważywszy na Jej szczególne orędownictwo i dzień, w którym niniejszy blog powstał.
 
O tym możecie też poczytać choćby na stronie głównej.

Markus Spiske, Pixabay 

Jak podsumowanie, to też statystyki (stan na 5 maja 2021)

Ogółem wedle stanu na 5 maja 2021 r. blog Biblijny Raban wygenerował 54 136 wyświeteń. Bloga odwiedziło 5957 użytkowników.

A jak to wygląda w mediach społecznościowych? Na Facebooku wokół profilu Biblia i Historia zgromadziło się 267 użytkowników, którzy kliknęli legendarną "łapkę w górę", polubienie :) Obserwujących jest 280. Na Twitterze profil Biblia_Hist ma 125 obserwujących. Na Wykopie 13 użytkowników obserwuje profil Biblia_i_Historia. Tak czysto informacyjnie dodam, że istnieje też kanał YouTube Biblia i Historia.

A zatem gdybyśmy sobie tak pozliczali osoby zgromadzone wokół Biblii i Historii na różnych platformach społecznościowych wyjdzie, że jest nas nieco ponad 400 osób. Oczywiście jak widzimy po liczbie użytkowników odwiedzających stronę, w sumie osób jest o wiele, wiele wiecej.
 
W czwartym roku Biblijnego Rabanu pojawił się m.in. 200 wpis - bardzo szczególny - który zapoczątkował nową akcję.
 
Porównajmy teraz dane za 1, 2, 3 i 4 rok istnienia Rabanu:

1 rok
odsłony:  8598
unikalni użytkownicy: 699
Facebook: 86 (obserwujący), 81 (polubienia)
Twitter: 22 obserwujących
Google+: 4 obserwujących
Wykop: 1 obserwujący
Blasting News: 1 obserwujący

2 rok
odsłony: 21 212 - 8598 = 12 614
unikalni użytkownicy: 1948 - 699 = 1249
Facebook: 193 - 86 = 107 (obserwujący); 187 - 81 = 106 (polubienia)
Twitter: 63-22=41 obserwujących
Google+: 8 - 4 = 4 obserwujących (platforma została zamknięta)
Wykop: 2-1= 1 obserwujący
Zblogowani: 1 obserwująca
Blasting News: platforma została zamknięta

3 rok
odsłony: 40 550 - 8598 - 12 614 = 19338
unikalni użytkownicy: 3809 - 1249 - 699 = 1861
Facebook: 212 - 107 - 86 = 19 (obserwujący); 202 - 106 - 81 = 15 (polubienia)
Twitter: 96 - 41 - 22 = 33 obserwujących
Google+: platforma została zamknięta
Wykop: 4 - 1 - 1 = 2 obserwujących
Zblogowani: 2 obserwujących
Blasting News: platforma została zamknięta
 
4 rok
odsłony: 54 136 - 8598 - 12 614 - 19 338 = 13 586
unikalni użytkownicy: 5 957 - 1 249 - 699 - 1 861 = 2 148
Facebook: 280 - 107 - 86 - 19 = 68 (obserwujący); 267 - 106 - 81 - 15 = 65 (polubienia)
Twitter: 125 - 41 - 22 - 33 = 29 obserwujących
Google+: platforma została zamknięta
Wykop: 13 - 1 - 1 - 2 = 9 obserwujących
Zblogowani: platforma została zamknięta
Blasting News: platforma została zamknięta


Bardzo dziękuję!!!

Gerd Altmann, Pixabay 


Cele i blogowe marzenia


To, co napisałem w poprzednich podsumowaniach, jest jak najbardziej aktualne:

"Zabrzmi to górnolotnie, ale podstawowym celem albo raczej misją Biblijnego Rabanu jest działanie na chwałę Bożą i w zgodzie z Jego wolą, a przecież chyba najwymowniejszym rysem tej woli i najbardziej pierwszorzędnym jest zbawienie nas wszystkich. I tej chwale Bożej i zbawieniu niech służy ten blog. To też wpisuje się w moje blogowe marzenia".

W piątym roku blogowania zamierzam kontynuować istniejące serie: Pochylmy się nad..., Boże paradoksy, Mitołamacz, Niespodzianka, Radośnik, Pan Bóg na wakacjach, Adwentowe i Wielkopostne rabanowanie, a także Tydzień Biblijny i od czasu do czasu Wpisy specjalne i Proszę na Słowo. Jeśli Pan Bóg podsunie jakiś nowy pomysł, to oczywiście spróbujemy go wdrożyć w życie.

Prawdopodobnie póki co nie zmienię częstotliwości pisania tekstów - jeden na dwa tygodnie. Na drugim blogu, Historia nauczycielką życia, także staram się pisać raz na dwa tygodnie. W konsekwencji macie jeden tekst na tydzień na moich blogach. Być może jeden tydzień będzie wolny od pisania. Czas albo raczej Pan Bóg pokaże jak to będzie.

Swoją drogą przynajmniej kilka razy w tygodniu jestem z Wami w mediach społecznościowych.
8 grudnia 2018 r. niejako przy profilu Facebook Biblia i Historia powstał InBiRR, czyli Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Aktualnie jest nas tam 47 osób. Zapraszamy serdecznie.



fot. ArtsyBee (Pixabay.com)

Tradycji musi stać się zadość, czyli rozdanie „Złotych Rabanów 2020/2021” :)


I oto słychać fanfary!!! ;) To niezbity dowód, że już czas na wręczenie "Złotych Rabanów" za czwarty rok istnienia Biblijnego Rabanu. Zerknijcie sobie do wpisu podsumowującego pierwszy rok na blogu, drugi i trzeci, to przypomnicie sobie lub poznacie laureatów poprzednich edycji. 

Gwoli formalności zaznaczę, że nagroda ta przyznawana jest najaktywniejszemu użytkownikowi z poszczególnych rodzajów mediów społecznościowych, którzy szczególnie udzielali się na profilu Biblia i Historia. Jest to wyróżnienie raczej jedynie wirtualne i prestiżowe :), niemniej w intencji każdego z laureatów odmawiam po Zdrowaśce. Oczywiście nie tylko Zdrowaśką obejmuję nas wszystkich, zwłaszcza tworzących społeczność Biblii i Historii i Was również proszę o modlitwę za nas nawzajem.

Przejdźmy do tegorocznych rozstrzygnięć. W tym roku "Złoty Raban" wędruje do Ryszarda Koszczyńskiego, który był m.in. gościem specjalnym odcinka nr 200, a generalnie najpilniej udziela się w społeczności blogowej. Tym samym Ryszard został najbardziej utytułowanym członkiem społeczności, zdobywając już trzecią "statuetkę" w trzeciej spośród do tej pory ogółem czterech edycji. Serdeczne gratulacje i tak trzymać :)

Nie mogę także pominąć Jacka K., który zawsze najaktywniej udzielał się na YouTube. Tam jest mnie teraz trochę mniej, ale wiem, że Jacek jest jednym z najwierniejszych czytelników. Wobec tego wręczam mu wyróżnienie w plebiscycie. Jacek K. mając już dwa Złote Rabany i jedno wyróżnienie po Ryszardzie Koszczyńskim plasuje się na drugim miejscu w tabeli wszech czasów. Podium uzupełnia jeszcze Bartosz Rozwadowski z dwoma "statuetkami".

Podobnie jak uprzednio, specjalnego Złotego Rabana wręczam Wam wszystkim, całej Społeczności Biblijnego Rabanu, za to, że jesteście i chcecie poznawać oraz zgłębiać Słowo Boże i nim się dzielić. Gratuluję!

Najważniejsze jak zawsze na koniec


Na koniec tego wpisu, podobnie jak przed rokiem, dwa lata temu i po pierwszym roku funkcjonowania bloga odnówmy zawierzenie naszego wspólnego rabanowania:

"3 maja 2017 r. zawierzyłem blogowanie Panu Bogu i Matce Bożej. Dlatego (czwarta) rocznica to doskonały czas do odnowienia tego zawierzenia, bo sami z siebie nic nie możemy:

Panie Boże, błogosław nam w tym dziele odczytywania na nowo Twojego Listu do nas, abyśmy coraz bardziej kochali Ciebie i bliźnich. A Ty Matko Boża, szczególna Patronko bloga, i wy wszyscy Aniołowie, Święci (w tym św. Hieronimie) i Błogosławieni wspierajcie Biblijny Raban i jego Społeczność oraz chrońcie nas przed wszelkimi wpływami zła. Amen.

Proszę Was wszystkich również o modlitwę za nas i to dzieło.

Z serca dziękuję w pierwszej kolejności Panu Bogu, Matce Najświętszej, Aniołom, Świętym i Błogosławionym i Wam wszystkim za wszystko.

Z serca mówię Bóg zapłać i wierzę, że za rok spotkamy się we wpisie z okazji już (piątej) rocznicy bloga".

Dzięki, moi Drodzy, że jesteście. Jak zawsze mam do Was wielką prośbę: powiedzcie też innym, że istnieje coś takiego jak Biblijny Raban. Nie o mnie tu chodzi, ale wierzę, że te treści mogą być pożyteczne także i dla innych internetowych użytkowników. Z góry wielkie dzięki za promowanie Bożego Słowa. A zatem do siego razu :)

Takie oto są myśli 4-letniego blogera ;)


Miejcie się jak najlepiej!
Z Panem Bogiem.

PS1 Data publikacji tego podsumowania nr 4 w zasadzie nie jest przypadkowa. 7 maja 1909 r. z inicjatywy św. Piusa X powstał Papieski Instytut Biblijny, który zajmuje się przede wszystkim zaawansowanymi badaniami nad Pismem Świętym. Dziś przypada zatem 112. rocznica tego wydarzenia. Więcej poczytać możecie tutaj >>>

PS2 Zgodnie z tradycją zapoczątkowaną we wpisie nr 200 >>> pod tym i każdym następnym wpisem znajdziecie zachętę do modlitwy dowolną modlitwą, jeśli możesz to najlepiej Eucharystią, Różańcem św. lub Koronką albo przynajmniej krótkim "Zdrowaś Maryjo"; ale proszę Cię: choć trochę się pomódl! Pomódlmy się w intencjach Pana Jezusa i Maryi, bo oni wiedzą, co w danym momencie jest najlepsze.

Zapraszam też serdecznie na profile społecznościowe, np. Biblia i Historia. 8 grudnia 2018 r. wystartował InBiRR – Internetowo-Biblijne Róże Różańcowe. Zachęcam Was do wspólnej modlitwy.

Wpis to przede wszystkim Słowo, modlitwa to modlitwa. Pozostał jeszcze czyn. Oczywiście wierzę i mam nadzieję, że każdy wpis jest zachętą do zmiany na lepsze czegoś w czynach, ale poczułem przynaglenie, żeby pod każdym wpisem podrzucać Wam jakąś inicjatywę związaną z szeroko pojętym Słowem Bożym, np. jego głoszenie, co jest bardzo bliskie idei biblijnego rabanowania. Gorąco zachęcam: pomóżmy!

Link do akcji, którą można wesprzeć >>>.

Jeśli przeczytałeś powyższy tekst przynajmniej się pomódl; jeśli możesz, pomóż też materialnie.

Bardzo Cię o to proszę.

Za wszystko serdeczne Bóg zapłać. 

Nie jestem biblistą i nie traktujcie proszę moich refleksji jako oficjalnej wykładni Kościoła, niemniej pragnę całym sercem i tak staram się czynić, aby moje przemyślenia wpisywały się w nauczanie Kościoła rzymskokatolickiego. Głęboko wierzę, że w rozważaniach pomaga i inspiruje Duch Święty.

Podzielcie się w komentarzach własnymi przemyśleniami, udostępnijcie też innym.